MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

GRAN DERBY 4DONU !!

GRAN DERBY 4DONU takim przydomkiem można ująć spotkanie pomiędzy zespołami Unirembud i Elmed Bydgoszcz. Cała historia pojedynków rozpoczęła się 30 marca 2003 roku w ramach rozgrywek 2 ligi Bydgoskiej Ligi Piłki Nożnej. Była to niedziela. Obie ekipy zjawiły się na boisku przy Zespole Szkół Samochodowych przy ul.Gajowej. Członkowie obydwu ekip nie wiedzieli, że spotkają się na boisku ze swoimi znajomymi z podwórka! Spotkanie zostało rozegrane na wąskim jeszcze boisku (w czasie rozgrywek zostało powiększone tj. szerokość boiska) a wynik końcowy 0:0 nie odwzierciedla tego co działo się na boisku. Sytuacji bramkowych nie brakowało. Więcej szans miał zespół Unirembudu lecz w bramce stał nie zawodny tego dnia Radek. Popisywał się nie lada interwencjami. Natomiast stojący między słupkami bramki Aleks nie miał, aż tyle pracy co nasz golkiper. Został jednak też parę razy sprawdzony przez naszą ekipę.
Przez cały okres rywalizacji w 2 lidze zdecydowanie rozdawaliśmy karty w rywalizacji. Do 2 potyczki doszło na zakończenie rywalizacji Play-Off tj. 12 października 2003 roku w niedzielę o godzinie 13.30. Przed tym spotkaniem zespół Unirembudu był niepokonanym w lidze. Natomiast my mieliśmy jedyną jak się później okazało porażkę w rozgrywkach z Leaderem.Spotkanie to mimo, iż nie miało znaczenia jaki padnie wynik było dla obydwu ekip czymś więcej. Każdy miał sobie coś w tym meczu do udowodnienia, atmosfera była podkręcana przez cały okres rozgrywek. Wiadomo było też, iż mistrzem 2 ligi jest Unirembud a my zajmiemy drugą lokatę. Kibiców na spotkaniu nie zabrakło a emocji także. Przez początek spotkania przewaga rywala, który strzela nam bramkę i taki też wynik pozostaje do gwizdka kończącego pierwszą połowę meczu. Strzelcem tego gola był Czesiu. Druga połowa to już znacznie wyrównana gra a po pewnym czasie nasza przewaga. I tak po jednym z rajdów Garsija podał do Kity i jest 1:1. Nie minęło 10 minut a Dycha strzela bramkę na 2:1 z rzutu wolnego. Radość nasza była ogromna lecz zbyt wczesna. Na 30 sekund przed końcem spotkania nie pilnowały Gała postanowił uderzyć z dystansu i stało się. 2:2 . Michał huknął a Radek zasłonięty nie dał rady obronić tego strzału. Po gwizdku obie ekipy podziękowały sobie za sportową rywalizację i jednocześnie pogratulowały awansu do 1 ligi. Najskuteczniejszymi strzelcami w obu ekipach tego sezonu byli Daniel Kona i Krystian Floraszak ze strony mistrzów, natomiast od nas Damian Madajski - król strzelców 2 ligi z dorobkiem 33 bramek oraz Piotr Kitowski. Obydwa teamy miały też 2 najlepsze obrony w lidze.

Jako beniaminek w 1lidze celem naszym było zajęcie miejsca w górnej ósemce rozgrywek i pokrzyżowanie planom faworytom tych rozgrywek. Już w drugiej kolejce zmagań los zetknął ze sobą obydwu beniaminków. Przed rokiem padły dwa remisy 0:0 i 2:2. Przed spotkaniem niektórzy żartowali sobie, iż teraz musi być 1:1. Mecz odbył się 3 kwietnia 2004 roku przy Zespole Szkół Chemicznych przy ul.Łukasiewicza o godzinie 10.30. Ci co żartowali sobie, że będzie remis 1:1 jak się okazało po meczu, nie pomylili się. Prowadzenie objęli rywale po bramce Krychy , natomiast z naszej strony wyrównał Kowal. 3 mecze , 3 remisy w bramkach 3:3 ! Tak to wyglądało. Cel jaki mieliśmy założony udał się nam, choć nie bez trudu. Zdarzały się wpadki zarówno nam jak i 2 ekipie z 4donu. Przed ostatnim spotkaniem rundy zasadniczej okazało się, iż może nie być naszej 4 potyczki. Unirembud bowiem przegrał spotkanie z Hirsch-Polem i do zapewnienia sobie miejsca w pierwszej ósemce oczekiwał naszego spotkania z Diuną. Ku rozpaczy pozostałych na meczu Liska, Szczurka i Cielaczka przegrywaliśmy do przerwy 0:2. Nam ten wynik większej szkody nie robił, gdyż miejsce w ósemce mieliśmy pewne. Po przerwie jednak najpierw doprowadziliśmy do remisu, przy grającej antyfutbol drużynie Diuny a następnie zdobyliśmy bramkę na 3:2. Do dziś pamiętam radość naszych znajomych z Unirembudu naszą również (hehe). Po naszym zwycięstwie było pewne, iż spotkamy się po raz kolejny w rundzie play-off. Do kolejnego a więc czwartego już spotkania w ciągu 2 lat doszło 10 października 2004 roku. Ponownie nie graliśmy już o nic, jedynie o prestiż. Nie było szans na awans ani nikt nie był zagrożony spadkiem. Do wywalczenia pozostało 5 miejsce. Mecz rozpoczął się od prowadzenia Unirembudu po bramce Roberta Lisa. Na bramkę tą odpowiedział z drugiej strony sam kapitan Garsija uderzając z pierwszej piłki po zagraniu Dychy z rzutu rożnego. Wynik 1:1 utrzymał się do przerwy. Po przerwie zaś ... popis gry pokazała nam drużyna znajomych. Najpierw ponownie Robert a po nim Krycha. Wynik 3:1 i 18 minut do końca . Sytuacja nie ciekawa, ale jak się okazało nie niemożliwa! Najpierw jedna bramka Marcina dodała nam skrzydeł. Po krótkim okresie gry Marcin strzela na 3:3 ! Nasi rywale byli w szoku a my skontrowaliśmy przed końcem meczu ponownie i po wyśmienitym podaniu od Dychy ponownie kapitan drużyny strzelając swoją drugą bramkę meczu przypieczętował wynik tego meczu na 4:3! Mecz był bardzo atrakcyjny i emocjonujący. Na pewno był wyrównany a zdecydowała końcówka spotkania. Nasza radość z pokonania rywali była niezmiernie duża. Oczywiście pogratulowaliśmy sobie nawzajem za sportową walkę.
Tak można przedstawić w skrócie dotychczasowe potyczki. Każdy mecz miał swoją dramaturgię i emocje. Rywalizacja na boisku była zawsze zacięta ale i prowadzona "fair". Jak będzie 19 czerwca w niedzielę o godzinie 13.30 ? Na to pytanie odpowiedzi są różne. Czy szybki atak Unirembudu z Krychą, Gałą i nie obliczalnym Cielakiem oraz Trenerem przebije się przez naszą defensywę!?! Czy też geniusz Marcina i pomysłowość jego rozgrywania we współpracy z bocznymi obrońcami da efekt pokonania solidnej obrony rywala!?! Jednego możemy być pewni - emocji i walki na boisku na pewno nie zabraknie. Jeśli jesteś zainteresowany spotkaniem to przyjdź na 5 jubileuszowe GRAN DERBY 4DONU i zobacz sam...

VI GRAN DERBY 4DONU

Piąte derby 4donu nie zapowiadały tego co sie stało na boisku. Drużyna Elmedu wystąpiła zaledwie w siódemke !! Wiadome było że Unirembud by nie stracić zbyt dużo punktów do czołówki nie może przegrać. Na boisku jednak mimo mniejszości górowali piłkarze Elmedu i to oni objęli prowadzenie 1:0 po bramce Marcina Zużydło po zagraniu od Garsiji wyszedł sam na sam i pokonał Aleksa. Następna bramka była dość przypadkowa bo wrzucona z autu od Kowala spowodowała iż odbiła się od słupka a następnie bramkarza i 2:0. Bramka nr 3 asysta Kowala do Kity i taki wynik do przerwy. Po przerwie odpowiedź Unirembudu 3:1- strzelcem bardzo aktywny i nastawiony bojowo "Gała" i nerwówka w naszym obozie . W między czasie Aleks doznał kontuzji i musiał opuścić tym razem ostatecznie plac gry . Po tej zmianie po zagraniu Marcina , Kuba strzela bramkę a na nią odpowiada Mański. 4:2 i wszystko możliwe jednak to my zdobywamy ponownie bramkę i 5:2 po golu Kity !! Tak więc w V GDF odnotowaliśmy zdecydowane zwycięstwo. Walka była wyrównana i toczona w atmosferze FAIR PLAY. Jak będzie w sobotę 17 dnia września ?! Czy Unirembud pokona w końcu zespół ELMEDU czy być może ten zainkasuje 3 punkty i przybliży się do awansu do ekstraklasy??! To okaże się już w sobotę o 10.30 .

Wszystkich Zapraszamy ...

Dotychczasowe mecze:

ELMED (N.Fordon,Cigna)
VS
UNIREMBUD
0
-
0
2
-
2
1
-
1
4
-
3
5
-
2

STRZELCY W DERBACH:

ELMED (N.Fordon,Cigna)
VS
UNIREMBUD
Marcin Zużydło - 4
-
Robert Lis - 2
Maciej Nawrot -2
-
Krystian Floraszak - 2
Piotr Kitowski - 2
-
Michał Gałowicz - 2
Tomasz Kowalski
-
Michał Czeszewski
Jakub Zawadzki
-
Marek Szymański
samobójcza
-
-






SONDA

 

 

 

 


SPONSOR