MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

News: 30.10.06

"Zimny kubeł wody na rozgrzane głowy"

Ostatnim meczem jesiennych rozgrywek PLP Siernieczek A.D. 2006 był mecz z Pioneerem. Zespół oparty na zawodnikach wystepujących na dużym boisku nie grał dotychczas tak, jakby mógł i stąd niezbyt wysoka pozycja w tabeli.
Mecz miał być pokojnym pojedynkiem, bo obie drużyny w sumie o nic nie walczyły. Jedynie bramkarze rywalizowali o palmę pierwszeństwa w klasyfikacji golkiperów.
Cóż, początek meczu, podobnie jak środek i koniec to przewaga Pioneera. Jedynym momentem, gdzie Elmed miał przewagę, to rozgrzewka i przerwa (bo ławkę mieliśmy dłuższą, czyli przewaga liczebna...). Pioneer robił, co chciał. Biegał, walczył, strzelał mnóstwo goli a Elmed stał i patrzył na majestatycznie opadające liście i piłki, które były za trudne/za szybkie/ za skomplikowane. Pierwsza połowa to 2 bramki przewagi Pioneera. Sen Aleksa o zdobyciu miana najlepszego bramkarza powoli rozmywał się w powietrzu.
Druga odsłona to ten sam scenariusz. Blędy, błędy i raz jeszcze błędy. Brak krycia, mało biegania, mało zaangażowania i obserwacja kolejnych bramek zdobywanych przez Pioneera. Gdzieś w końcu, jak już było za późno na cokolwiek zryw się jakiś narysował i to my bramki zdobyliśmy, co jednak nie zmieniło postaci rzeczy, bo Pioneer dalej dziurawił bramkę. Wynik końcowy 3:7 to niski wymiar kary... Elmed zagrał fatalnie. Czy to Pioneer był taki szybki, że nie można było za nim zadążyć? Nie. To Elmed był za wolny. Juniorskie błędy w defensywie, brak krycia i mnóstwo innych mankamentów sprawiło, że to golkiper Pioneera został najlepszym bramkarzem, mimo 20 bramek wpuszczonych więcej. Po prostu totalna nieporadność nie przystająca mistrzowi...
Można sie cieszyć, że jest się mistrzem, można się cieszyć, że jest się dobrą drużyna. Nie jesteśmy jednak bardzo dobrą drużyną, bo bardzo dobra drużyna nie notuje tak żenujących wpadek jak z Kubixem i Pioneerem. Przegrane są częścią rywalizacji. Ale nie takie przegrane. Szkoda, bo mogliśmy pięknie skończyć sezon, a skończyliśmy marnie...

 

 

 





 

SPONSOR