MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

News: 10.08.07

Aleks : " DiZZ ... " , Campeone !!!

II Turniej o Puchar Rady Osiedla Siernieczek i Brdyujście, wzorem ubiegłorocznej, premierowej edycji, rozegrany został w pierwszy weekend sierpnia. W zamierzeniu organizatorów miał być dłuższy, lepszy i bardziej widowiskowy. W tym celu, na obiekcie ze sztuczną trawą zamontowano trzy rzędy plastikowych krzesełek, wymieniono dotychczasowe ławki rezerwowych, a także założono nowe, biało-niebieskie siatki na bramki. Wszystko po to, aby nadać temu wydarzeniu nową jakość.

Wzmocniono również obsadę turnieju. Pod tajemniczą nazwą DiZZ, której jedynym autorem był Sir Aleks, ukryta została nasza drużyna, wzmocniona mającym za sobą ligowy debiut w naszych barwach Jurim oraz super snajperem Michałem Kanią. Za szyldem Accord schował się ubiegłoroczny triumfator, EuroGol-MDD Bydgoszcz. Po raz kolejny, tym razem w zauważalnie wzmocnionym składzie personalnym, stawiła się Siłownia Power Zone. Remi zaprosił do ekipy BWS/Helvetia takie osobistości jak Super Mario, Klechu czy też Marek Sobieski. Bardzo interesująco prezentowała się drugoligowa ekipa Fordonu, wzmocniona gwiazdami PGF-u - Konwisiami oraz Kiślem. Gwarantowało to mocną walkę o najwyższe laury.

W grupie przypadły nam drużyny Delty/Bydgosty Bydgoszcz, ACP Pharma Bydgoszcz (siernieczkowi drugoligowcy), Sparty Bydgoszcz, BWS/Helvetii oraz Taxi-Fordon 96-24 (w dużej mierze piłkarze "płytkarzy").

Pierwsze koty za płoty z Deltą zakończyły się wynikiem 2:0. Gra była jeszcze mocno wakacyjna, zespół na nowo przyzwyczajał się do walki o punkty, swój jedyny poważny występ w turnieju zaliczył Yahoo, który uznał, że walka z wiatrakami (kontuzją) nie ma dalszego sensu i zajął pozycję turniejowego managera. Rywal zaprezentował się średnio, poważniej nam nie zagroził. W drugim piątkowym meczu na rozkładzie znalazła się ekipa BWS/Helvetii. W tym rywalu upatrywaliśmy najgroźniejszego konkurenta do wygrania grupy eliminacyjnej i w zasadzie nie pomyliliśmy się. W pierwszym meczu swobodnie operowali piłką i zdeklasowali zawsze groźne Taxi Fordon. W naszej konfrontacji na granie piłką staraliśmy się rywalowi nie pozwolić, co się udało, bo do przerwy prowadziliśmy 3:0 i kontrolowaliśmy mecz. Rywal złapał co prawda rezultat na 3:1, jednakże błyskawiczna odpowiedź bramkowa Dychy rozwiała jakiekolwiek wątpliwości.

W sobotę przyszło nam grać w ponownie osłabionym składzie, bowiem kontuzji nabawił się Michał Kania i odpoczywał na finały, ponadto Cristiano był jedynie na pierwszym meczu, a Yahoo przegrał walkę z kontuzją. Na sobotnich rywali to jednak starczyło. Najpierw na rozkładzie stanęło Taxi Fordon i specjalnie nam nie zagroziło, później przyszedł czas na ostre strzelanie ze zniechęconym i zdziesiątkowanym zespołem Sparty Bydgoszcz (dwanaście trafień Dychy, które ponoć i tak nie miały znaczenia dla końcowej klasyfikacji strzelców - chociaż odebrały z pewnością ochotę Wyrwinho do skutecznego pościgu, do tego trzy bramki - przy dwóch megapudłach z metra - Juriego i dwa bezczelne dołożenia nogi Yahoo), a na końcu spotkanie z drugoligowym ACP Pharma (rywal zdobył dwie bramki przy stanie 5:0 i w końcówce spotkania).

Z grupy wychodziliśmy z kompletem zwycięstw i rzecz jasna z pierwszego miejsca.

W niedzielę dosyć sensacyjnie okazało się, że naszym rywalem w ćwierćfinale będzie ubiegłoroczny finalista, TF Kable. Sensacyjnie, bo drużynie tej nie szło najlepiej w fazie grupowej (20 straconych bramek), a awans wywalczyła w ostatniej minucie spotkania z Corinthians/Jack Towell. Do przerwy było 1:0, gra z naszej strony nie wyglądała najlepiej, a poza tym bardzo dobrze na linii spisywał się Jarek Kowalski. Niebezpieczeństwo straty bramki po jakiejś kontrze zostało na szczęście w drugiej połowie zażegnane, wpadło 5 bramek i mogliśmy czekać na półfinał.

Tam spadliśmy na zdecydowanego czarnego konia turnieju - Fordon. W przedmeczowych spekulacjach padały głosy, że młodzi i ambitni koledzy z Fordonu mogą nas zatrzymać w drodze do finału, co dodatkowo mobilizowało do większego wysiłku.

Różnica w jakości gry była jednak zbyt duża, aby przewaga wynikająca z doświadczenia dała się zniwelować. Praktycznie już w pierwszej połowie, pomimo prowadzenia 2:0, odebraliśmy rywalowi szanse na awans. Ambitna postawa Fordonu, a także wspaniała bramka Konwisia nie mogła tego stanu rzeczy zmienić.

W finale czekała już Siłownia Power Zone, która w półfinale rozbiła EuroGol-MDD Bydgoszcz. W finale zaprezentował się Trener, który dołączył do zespołu przed meczem i jak się okazało - było to wejście smoka, bowiem zaliczył jakże ważne finałowe trafienie. Sam mecz był idealnym zakończeniem dobrego turnieju i mógł się podobać tym kibicom, którzy zdecydowali się obejrzeć ostatni akord rywalizacji na Siernieczku. Siłownia postawiła bardzo trudne warunki. Pierwsza, bardzo wyrównana połowa, zaczęła się od dwóch błyskawicznych trafień Michała Kani i Trenera. Jednakże to pod naszą bramką było groźniej (świetny strzał Żelka) i w końcu po fatalnej stracie piłki w środku boiska Ronaldo, po nogach Lesia, trafił do bramki Juriego. Do przerwy zatem wszystko było jeszcze otwarte. Na szczęście, w drugiej połowie piąty bieg wrzucił Turbo Kania, który strzelił dwie bramki, przez co należycie wywiązał się z roli głównego finałowego egzekutora (uwagę Dychy przykuwał głównie Tyson, a Cristiano - Żelko). Siłownia do końca walczyła ambitnie, ale, pomimo kilku świetnych akcji, nic już ugrać nie zdołała.

Wreszcie pan Marek zagwizdał po raz ostatni, bardzo szybkie spotkanie finałowe przeszło do historii, a my mogliśmy zająć się świętowaniem sukcesu przy kolejno pękających beczkach piwa. Teraz czas tylko dowiedzieć się od naszego angielskiego mecenasa, Sir Aleksa, co tak naprawdę oznacza szyld, pod którym wystąpiliśmy w siernieczkowych zmaganiach.

Autor : Yahoo

>>Szczegóły naszych spotkań<<

 

 

 





 

SPONSOR