Mimo sporego oporu wygrywamy po wakacjach ...
Pierwszy mecz po przerwie wakacyjnej (nie licząc Pucharu Letniego) rozegraliśmy z zespołem organizatora a więc BWS`em . Braki kadrowe były odczuwalne w obu ekipach, gdyż ławki rezerwowych nie były zbytnio zasiedlone.
Początek spotkania pokazał, że łatwo nie będzie. Bramkarz "gospodarzy" Sosna dał nam się już we znaki już w sezonie wiosennym 2006 i teraz zapowiadało się iż znowu sprawi sporo kłopotu. Do tego dobrze ustawiona drużyna starała się nam przeszkadzać w zdobywaniu gola. I tak rywale strzelają gola jako pierwsi. Następnie my odpowiadmy 2 trafieniami, ale znowu tracimy 2 gole i wynik 2:3 utrzymuje siędo przerwy.
W drugiej połowie gra nadal wyrównana z lekką naszą przewagą. Zarówno Zapa jak i Radek nie mieli już tylu sił by forsować naszą obronę. Po tym jak wyprowadziliśmy wynik na 5:3 gra zdecydowanie przeszła na naszą korzyść. Rozstrzelał się duet braterski i było po meczu. Rywale strzelili jeszcze 2 bramki, ale to było za mało. Wynik końcowy 12:5 !
Cieszy zwycięstwo, teraz przed nami 2 ciężkie mecze i być może mające już wpływ na najważniejsze rozstrzygnięcia w sezonie . Maksymalizacja całkowita !!!