MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

News: 28.08.07

Totalny chaos!!!

Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego spotkanie pomiędzy ELMED`em a PZP - WIM wzbudzało wiele emocji. Mecz zapowiadał się jako HIT kolejki a nawet całej rundy. Niestety na zapowiedziach się skończyło. Spotkanie przypominało raczej podwórkowy football aniżeli mecz lidera z viceliderem. Masa błędów popełnianych przede wszystkim przez nas obrazuje wynik boiskowy 7:7.

Spotkanie ułożyło się po naszej myśli bowiem dwa szybkie trafienia Cristiano i Dyszki otworzyły worek z bramkami. Chwila dekoncentracji a po chwili było 2:2. Świetne zagrania Grzegorza Stefańskiego - "BUNIOLA" doprowadzają do remisu. Nie zdążyliśmy się dobrze otrząsnąć a straciliśmy kolejne dwie bramki. W tym momencie Dycha próbował zmobilizować całą drużynę co przyniosło efekt i doprowadziliśmy do wyrównania. Tuż przed gwizdkiem sędziego przeciwnicy wykonywali rzut wolny. Niestety dziura w murze i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 4:5. Widać było że w pierwszej części spotkania nic w naszych szeregach się nie kleiło. Liczyliśmy, ze druga połowa spotkania będzie miała inne oblicze. Nic bardziej mylnego. Bramka na 4:6 trochę podcięła nam skrzydła. W tym momencie zdecydowaliśmy się zagrać jednym obrońcom co zdało egzamin. Najpierw trafienie Dyszki dało cień szansy na korzystny rezultat. Po podaniu Dychy do Cristiano ten drugi umieszcza piłkę w siatce i mamy oczekiwany remis. Nie minęło 120 sekund a po trafieniu Dyszki prowadziliśmy 7:6. Niestety pech nas nie opuszczał na 4 minuty przed końcem spotkania rzut wolny dla PZP-WIM i po błędzie Głowy (źle ustawiony) piłka ląduje w naszej siatce. W serii rzutów karnych lepsi okazali się przeciwnicy. Rzut karny wykonywany przez Cristiano obronił bramkarz płytkarzy.

Świetne zawody rozgrywał bramkarz przeciwników, który w niewiarychodny sposób oraz przy odrobinie szczęścia wyciągał popularne setki. Z naszej drużyny na wyróżnienie zasługuje jedynie DYCHA, który próbował ciągnąć za sobą całą drużynę. Niestety to za mało.

Tego dnia nie mieliśmy szczęścia. Poza tym sędzia uległ chyba presji tego meczu i nie wytrzymał. Kartki dla przeciwników za dyskusje i obrazę chyba zostały w domu!!!

Mam nadzieję że szybko wyciągniemy wnioski z tej konfrontacji i następne spotkanie rozstrzygniemy na swoją korzyść.

Juri

 

 

 





 

SPONSOR