Rewanż łatwiejszy
W pierwszym meczu z Nie KFC musieliśmy się trochę pomęczyć. Wygraliśmy 2 bramkami. Tym razem spotkanie okazało się zdecydowanie łatwiejsze.
W oby dwóch drużynach zabrakło nominalnych bramkarzy. Jeszcze na początku wydawało się, iż może być ciekawe spotkanie. Może było, ale do momentu 1:1 i 3:1 . Do przerwy jednak uciekliśmy na bezpieczny wynik 8:2.
Po przerwie to już zabawa, ale bardziej radosna z naszej strony. Bezlitosny w wykończaniu akcji był tradycyjnie Dycha, który zbliża się do magicznej liczby 100 bramek w sezonie.
Meczyk przebiegał w przyjacielskiej atmosferze. Szkoda tylko, że aura nie była najlepsza. Była tak nieprzyjemna, że Szczurek stojący między słupkami musiał pozbyć się zaparowanych okularów. Ale ich brak nie przeszkodził mu w paru dobrych interwencjach.
Garsija