" 310 !!! "
Wbrew pozorom, ostatni mecz na trawie A.D. 2007 nie był meczem o pietruchę dla naszego zespołu. Życie piłkarzy (nawet tych amatorskich) ma to do siebie, że nakazuje wytyczać coraz to nowe cele. Najpierw obroniliśmy tytuł mistrzowski, potem pękła "setka" Dychy i wpadła 800. bramka w historii Elmedu na Siernieczku.
Teraz na celowniku znalazła się bariera 300 bramek w pełnym sezonie, na który składa się 30 spotkań.
Trzysetną bramką miała być bramką nr cztery z Dodoni. Przed meczem każdy prześcigał się w deklaracjach, że to on strzeli tę bramkę, jednakże jak zwykle rzeczywistość okazała się mało romantyczna, a zamiast niespodziewanego księcia na białym koniu przyszedł killer-zabójca, który stanowczym ruchem ukradł show. Dycha, bo o nim mowa, strzelił cztery bramki i zapisał się po raz kolejny w historii Elmedu. A Lesiu był tak blisko...
Dodoni walczyli ambitnie, otworzyli nawet meczowy wynik, jednakże krótka ławka nie pozwoliła powalczyć dłużej niż właśnie do czwartej bramki Elmedu. A ta, jak zaczarowana, nie chciała wpaść.
Próbował co chwila Trener i Dycha, czaił się Mański, dryblował Dyszka, jednakże wpadła taka jak setki innych - z bliskiej odległości, po rękach bramkarza, w krótki róg. Dużo ciekawsze było trafienie "spod kolana" Yaha nr 301, bezlitosny "duży palec" Garsiji, czy też akcja, po której Cielak poszukał Trenera w polu karnym i ten nie pozostawił żadnych wątpliwości plasowanym strzałem pod ladę. Festiwal strzelecki w sezonie zakończył Dycha kończąc ostatecznie z ilością 107 bramek sezon, i 310 zespołu !!!
Tak też zakończył się ten wspaniały dla Elmedu sezon. Dwie drużyny zapadły nam szczególnie w pamięci (Auchan i PZP), ponieważ mistrz zdobył na nich zaledwie po punkcie - ale to temat do dłuższej rozprawki w innym miejscu i innym czasie.
Elmed zgarnął wszystko - Głowa został najlepszym bramkarzem ligi, Dycha najlepszym strzelcem, a drużynowo zapisaliśmy się jako pierwsi w historii zwycięzcy wielkiego, trzydziestomeczowego maratonu, który od początku wiosny do późnej jesieni trwał na Siernieczku.
Rywalom z Dodoni życzymy powodzenia w barażach, to fajna i sympatyczna drużyna, która pomimo dużej porażki zaprezentowała się z dobrej strony.
Yahoo