Brak szacunku ? , po co grać ...
Kolejny beniaminek na drodze... Terminal Club. Jak się okazało przyjechał na nasze spotkanie bez zmian.
Wynik 10:0 nie może świadczyć o tym, iż było zacięte spotkanie. Początek meczu i kontuzja jednego z rywali. Grali ambitnie w trójke. Zamknięci na swoim polu karnym. Bramkarz specjalizował się w wyrzutach piłki na trybuny. Można się zastanawiać, czy dobrze, że podjeli walke czy też pokpili sobie z tego meczu. Tymbardziej, że 5 zawodników dojechało ok 35 minuty meczu.
Patrząc na nas, to wyglądało jakbyśmy grali za karę. Zero motywacji, chęci do gry. Liczą się jednak punkty a najcięższe mecze przed nami.