Mocne uderzenie na początek !!!
Terminarz rozgrywek tak się ułożył, że ligę rozpoczynamy od serii starć z beniaminkami.
Na pierwszy ogień poszła ekipa Therm Service, która wróciła do Superligi w znacznie przemeblowanym składzie, z kilkoma "szóstkowymi" gwiazdami i z pewnością z apetytem na zrobienie dobrego wyniku. Dość powiedzieć, że o sile Therm Service stanowi spory zaciąg ważnych ogniw dobrych znajomych z ligi BLPN - Corimpu.
Główne pytanie dotyczące Elmedu brzmiało, czy niefortunny występ w siernieczkowym pucharze halowym był jedynie wypadkiem przy pracy, czy też oznaką jakiegoś głębszego kryzysu.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana, albowiem oba zespoły przystąpiły do spotkania skoncentrowane i bardzo uważne. Groźniejsze sytuacje stwarzaliśmy jednak my i po faulu na Młodym (debiutującym oficjalnie w barwach Elmedu na trawie) Kapsel bardzo precyzyjnym i silnym strzałem z wolnego otworzył sezon.
Niedługo później znakomitym rajdem, po nieco przypadkowej dziurce założonej obrońcy, popisał się Młody, z zimną krwią wykańczając strzałem w prawy dolny róg bramki rywali. W tym okresie graliśmy uważnie w obronie, szanując piłkę i czekająć na ruch rywala. Po raz kolejny okazało się przy tym, że kontra to znowu silna broń Elmedu - w taki sposób padły bramki Szczura i Trenera. Do przerwy prowadziliśmy 4:0, Kapsel dwukrotnie znokautował bramkarza rywali potężnymi strzałami z bliskiej odległości, kilka znakomitych parad wykonał Głowa.
Po przerwie grał już tylko jeden zespół. Therm Service sprawiał wrażenie nieco zniechęconego i chyba jeszcze do końca dobrze się nie rozumiejącego. Dokładaliśmy kolejne bramki, z których kilka śmiało możnaby określić mianem "stadionów świata". Fantastyczną bramkę zdobył Cielak, który być może wreszcie uwierzy, że może uderzyć przepięknie na bramkę. Znakomite trafienie zaliczył Młody, popisując się świetnym przyjęciem piłki. Rajd przez całe boisko wykonał Dycha.
Rywale przy stanie 10:0 zdobyli honorową bramkę, którą zdobył pieczołowicie pilnowany przez całe spotkanie Łukasz Stasiak. Wtedy też jedyny raz przejęli całkowitą kontrolę nad meczem, czemu jednak udało się nam szybko zaradzić. Strzelanie zakończył Młody, kompletując tym samym hattricka. Wynik końcowy - 13:1.
Inauguracja wypadła zatem z naszej strony wspaniale i trudno tak naprawdę przyczepić się do jakiegoś elementu, bowiem na sukces ciężko pracowała cała drużyna, co w szczególności odnosi się do konsekwentnej, mądrej i zdecydowanej gry w obronie. Diabeł nie okazał się zatem taki straszny jak go malują, jednak możemy być pewni, że Therm rozegra jeszcze niejedną świetną partię na boiskach Siernieczka w ramach Superligi. My sobie możemy jedynie życzyć, abyśmy poniżej zaprezentowanego poziomu nie zeszli, bowiem nie ma co ukrywać - zagraliśmy świetne zawody. Nie wiem nawet, czy nie najlepsze od kiedy bronię barw Elmedu. Teraz czas na sprawdzian z Siłownią...
Yahoo