W pierwszym meczu przyszło nam się spotkać z Diuną. Pierwsza połowa to stracona bramka w 10 min po kontrze rywali. Druga połowa to czestsze ataki z naszej strony. Efektem czego była bramka zdobyta przez Sebe tuż przed koncem meczu. Mogliśmy jeszcze szczelić na 2:1 lecz się nie udało... Ogólnie gra z naszej strony była raczej nerwowa, nie każdy mógł się odnaleźć. Uważam że wszyscy powoli się skumają i bedzie lepiej. Czy ktos sie wyrożnił ? hm... Mozna powiedzieć że Tomek spisywał się na bramce ekstra, lecz było widać czasami niepewność i nerwowość. Bedzie lepiej....