Diatech zatrzymany !!!
W ostatnim meczu sezonu letniego mieliśmy do rozegrania spotkenie z Diatechem. Zespół Prezesa w rundzie rewanżowej przegrał na samym początku z Siłownią, i do meczu z nami odnieśli kolejno 13 zwycięstw. Następnymi na liście mieliśmy być My...
Na spotkanie zjawiliśmy się ponownie w dość okrojonym składzie. 2 na zmiane zawodników to nie wiele przy rywalu, który miał ponad dwie piątki.
Przez pierwsze 10 minut bramka żadna nie padła. Dopiero po tym okresie czasu Dyszka uderza dość kąśliwie ale również nie mocno i ku zdziwieniu samego strzelca mamy 1:0. Długo to prowadzenie się nie utrzymywało. Rzut wolny wykonany precyzyjnie przez Maćka Lewandowskiego i mamy remis. Podczas budowania jednej z akcji Lesiu dograł prostopadle do Dychy a ten praktycznie w sytuacji sam na sam strzela gola. 2:1. Jednak tak jak w sytuacji przy 1:0 tracimy gola. Tym razem dośrodkowanie (nie za wysokie) i Zelmik szczupakiem wyrównuje !!! 2:2. Od tego momentu popełniliśmy 2 błędy przy wyprowadzaniu akcji i skończyło się to utratą 2 bramek + plus jedna bramka z ataku pozycyjnego rywala. Zatem wynik 2:5 !!! Jeszcze przed przerwą szybka kontra i po zagraniu Kapsla - Dycha trafia do bramki. 3:5. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 3:6, przy interwencji urazu nabawił się Juri który został poszkodowany korkami po głowie. Sytuacja ta była przypadkowa a co najważniejsze Juri mógł kontynuować grę.
W przerwie powiedzieliśmy sobie, że jest to ostatnie 40 minut w tym sezonie i warto spróbować zagrać na całym boisku agresywnie. Co też uczyniliśmy od samego początku.
Od pierwszego gwizdka w drugiej połowie zyskaliśmy przewagę. Mimo to wynik się nie zmieniał. Podczas wyprowadzania jednej z kontr Zelmik wyłuskał piłkę wślizgiem, ale że był on wykonany w obecności naszego zawodnika sędzia zmuszony był to odgwizdać. (Jeśli to by był wślizg na dużym boisku to jak najbardziej prawidłowy). W tym momencie uniósł się troche Prezes czym spowodował u nas małe poderwanie do jeszcze większej gry. Rzut wolny rozegrany przez Dyche do Yahaa ... 4:6. Nie minęły 2 minuty Kapsel precyzjnym strzałem z bocznego sektora boiska uderza po długim rogu ... 5:6. Nerwy zatem musiały zakraść się w szeregi obronne Diatechu. Rzut rożny wykonuje Trener, zagranie idealne do wbiegającego na punkcie rzutu karnego Dyszki ... 6:6. Fantastyczne rozegranie tego stałego fragmentu gry. Wróciliśmy zatem z dalekiej podróży. Teraz rywal musi atakować. A my to co lubimy - kontra Dychy zagranie do Trenera a ten strzela tunelika Rybie . Nie był to koniec naszych bramek. Na 8:6 Dycha od Kapsla, na 9:6 Dyszka po fenomenalnym strzale i nie odbiegającemu od strzału podania Dychy, a wynik ustalony został po 3-kowej kontrze Dychy-Kapsel-Garsija i ten ostatni ustalił wynik końcowy meczu na 10:6 !!!]
W ten oto sposób powstrzymana została seria Diatechu 13 kolejnych zwycięstw. W drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie, szybko, i agresywnie. 7:0 w 40min nikt się tego nie spodziewał po przebiegu pierwszej połowie. W każdym meczu zdarzają się jednak momenty, które motywują bądź wręcz przeciwnie. Tym razem jak to powiedział nasz najbardziej doświadczony gracz " Nie ma to jak wkurzyć* Elmed" ... W tym przypadku odpowiedzieliśmy najlepiej jak mogliśmy ... skuteczną grą.
Sezon na otwartym boisku został zakończony. Medale zostały rozdane już wcześniej. Obroniliśmy tytuł zdobyty w zeszłym sezonie. Tuż za nami dwaj beniaminkowie !!! - Siłownia Power Zone i Hirsch-Pol. Teraz czas na sezon halowy, tam będzie najtrudniej jak do tej pory ...