Podsumowanie sezonu letniego cz.1 ...
Drugi pełny sezon PLP Siernieczek rozegrany w systemie wiosna - jesień przeszedł właśnie do historii. Za nami 30 kolejek ligowych, które obfitowały w mecze zarówno ciekawe, jak i kompletne spacery. Jak możemy ocenić miniony sezon?
Najpierw fakty niezaprzeczalne, które muszą być podstawą każdej merytorycznej konwersacji. Elmed prowadził w ligowej tabeli nieprzerwanie od pierwszej do trzydziestej kolejki!!! Wygrał 27 spotkań, przegrywając trzy i w tym czasie strzelił 315 bramek (o 65 więcej niz kolejna w tej klasyfikacji Siłownia) i stracił 105 bramek (o 19 więcej niż najlepsza w tej klasyfikacji drużyna płytkarzy). Dla porównania bilans z poprzedniego sezonu: 26-2(oba remisy "przegrane" w karnych)-2, bramki 310-88.
W tym sezonie Elmed wygrał ligę czterema punktami nad Siłownią zdobywając ich 81 (w zeszłym jedenastoma punktami nad Diatechem, mając 80 punktów). Królem strzelców w obu przypadkach został Dycha (ten sezon to 91 trafień, poprzedni to 107). W klasyfikacji Fair Play zdobyliśmy ponownie 4 miejsce (teraz 22 punktów, wcześniej 25 punkty - dzięki Szczurek, zawsze można na Ciebie liczyć!). Głowa nie obronił pierwszego miejsca w klasyfikacji bramkarzy, które zajął w zeszłym sezonie (rzuć chłopie to sędziowanie i zabierz się do uczciwej pracy). Leśniara i Halskiego z zeszłego sezonu (3 żółte kartki, w tym sezonie nieco zluzowali) zastąpił w klasyfikacji kartkowiczów mistrz tej kategorii, Szczur, który skrzętnie zgromadził 3 (słownie: trzy) czerwone kartki. Gratulujemy!
Zanim przejdę do oceny naszych poczynań boiskowych pozwolę sobie rzucić parę słów na temat środowiska, w którym gramy i rywalizujemy. Z naszego punktu widzenia bardzo dobrze się stało, że do superligi zawitali dwaj bardzo silni beniaminkowie - Siłownia i Hirsch-pol. Zluzowali oni dotychczasowe siły ligowe, Diatech i PZP-WIM i liga trochę dłużej trzymała w napięciu. Naszą piętą achillesową pozostała drużyna płytkarzy, z którą mamy wyjątkowo nieciekawy bilans (zwycięstwo, trzy porażki i remis po rzutach karnych). Dobrej lekcji udzieliła nam również Siłownia w gwiazdorskiej obsadzie. Na plus, poza wyżej wymienionymi, ocenić należy z pewnością bardzo solidną i coraz lepiej poukładaną ekipę Leadera. Świetną rundę rewanżową zaliczyła drużyna Diatech. Solidnie, ale bez rewelacji drużyny środka - Therm Service, VIP-Błocki, Dodoni. Chyba małe rozczarowanie u Mrozia (Istanbul), bo drużyna na początku szybowała bardzo wysoko. Dramat ZIWKiCO, które zleciało do baraży. Dalej już tylko drużyny, które zarówno frekwencją na meczach, jak i podejściem do nich pokazały, że Superliga niekoniecznie dla nich. Ogromny spadek jakościowy zaliczyła ekipa Auchan, z drużyny średniego poziomu do outsidera przeistoczył się BWS oraz Hewar. Ekipy te są mocno wypalone i potrzebują nowych bodźców.
Yahoo