Gdzie się podziała radość ...
W niedzielne popołudnie przyszło nam rozegrać 3 spotkanie w ramach ligi PLPB. Rywalem naszym był zespół, który do tej pory nie sprawiał nam żadnych najmniejszych problemów - Victoria Wyżyny. Do meczu przystąpiliśmy bez pełnej formacji ofensywnej ale każdy miał swojego zmiennika. Rywale w bardzo sporej liczbie stawili się na to spotkanie.
Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Mimo, iż ciężko nam było sforsować obronę rywala, to dwukrotnie to uczyniliśmy. Na 1:0 Trener wykorzystuje podanie od Garsiji, a na 2:0 podaje do Dychy, który mija bramkarza.
To co stało się w drugiej połowie zostanie nam chyba na długo w pamięci. Z pozoru kontrolowane spotkanie zamieniło się w pogoń za uniknięciem porażki. Niestety, po własnych prostych błędach rywal wyszedł na prowadzenie 3:2 !!! Bramka nr 4 wpadła jak już wycofaliśmy bramkarza. Mecz się skończył i można powiedzieć śmiało Mega Sensacja stała się faktem !!!
Napewno lidze doda to barwy. Jednak czy my jesteśmy jeszcze w stanie w sezonie halowym wrócić do gry jaką prezentowaliśmy latem ?! Można mówić o braku motywacji lub słabszym dniu. Jednak tego dnia byliśmy bezradni. Miejmy nadzieje, że ten kryzys minie odpowiednio szybko i powalczymy jeszcze w obu ligach w których gramy !!!
Garsija