Znów bezsilni !
W hicie 24 kolejki sezonu 2009 przegraliśmy z zespołem PZP 2:3 ! Ta porażka sprawia, by obronić tytuł musimy zdobyć 4 pkt. Jednak droga do tego będzie trudna, gdyż na rozkładzie mamy jeszcze ekipy Hirsch-Polu i Siłownii Power Zone.
Na meczu stawiliśmy się w optymalnym na ten dzień składzie. Brakowało jedynie kontuzjowanego Dyszki. Wśród "Płytkarzy" zabrakło Muzyka, który w sobotni ranek nabawił się kontuzji kolana. Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele Siłownii Power Zone, Istanbulu, BWS-u, EuroTim oraz Vitalabo. Kibiców obejrzenia spotkania sezonu napewno poziom meczu nie mógł rozczarować. Całe spotkanie rozgrywane było w szybkim tempie. Widać było nerwowość, niedokładność w niektórych zagraniach. Jednak każdy chciał jak najlepiej, nie zawsze jednak się to udaje. Po raz pierwszy mecz na otwartej przestrzeni miało przyjemność prowadzić 2 sędziów ! Sprawiedliwymi w tym spotkaniu byli Robert Maradziński i Radosław Papierowski.
Mecz rozpoczął się najgorzej jak mógł na Nas. Rozpoczęcie piłka zagrana do tyłu i Leś niefortunnie zbyt lekko zagrywa do Głowy, piłkę przejmuje Konwiś i 0:1 ! I tak od 30 sekundy przyszło Nam gonić wynik. Mimo wielu sytuacji, w tym paru rzutów wolnych wykonywanych przez Dyche, i próbach pozostałych członków zespołu nie zdołaliśmy pokonać Żaby. Natomiast "Płytkarze" groźnie kontrowali, dwukrotnie na ich drodze stanął słupek, lub Głowa. Tak więc do przerwy utrzymał się wynik 0:1.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Dycha cały czas pilnowany był Sticha, a gdy tego nie było obok niego natychmiast starał się uderzać z dystansu, jednak interweniował Żaba lub piłka mijała cel. Około 55 minuty udało nam się wyrównać. Rzut wolny z okolic środka boiska wykonuje Dycha, markuje strzał zagrywając do ustawionego po jego lewej stronie Mańskiego, ten gra dalej Garsija, a ten między dwójką obrońców ponownie do Mańskiego, który korzysta ze swojej siły i wyrównuje wynik spotkania. Rzut wolny wykonany zatem idealnie. Nie mineło może 5 minut a znów przegrywaliśmy. Stichu po przyjęciu piłki w polu karnym odgrywa do Irka, który po małym zamieszaniu uderza obok bezradnie interweniującego Głowy. 1:2. Znów przyszło Nam gonić wynik. Udało się to nam po strzale Yahaa z dystansu i rykoszecie rywala piłka wpadła w róg brami nad interweniującym golkiperem rywali. 2:2. Do końca meczu coraz bliżej. Dobrą sytuacje miał Swayze, który przy linii bocznej minął rywala i pomknął na bramkę, niestety przegrał pojedynek z bramkarzem. Na ok.10 minut przed zakończeniem spotkania rzut wolny dla Płytkarzy z odległości ok 15metrów. Przy piłce staje Stichu, gwizdek, zagranie do ustawione Irka, a ten miał zbyt dużo miejsca by nie wykorzystać tej sytuacji i ponownie okazał się Naszym katem. Jeszcze na samym końcu mieliśmy sytuacje grając jednego więcej po tym jak Ariel otrzymał swoją drugą żółtą kartkę w tym meczu. Niestety piłkę po uderzenie Szczurka obronił ... Żaba, który walnie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu.
Po raz kolejny zespół PZP ograł Nas. Po raz kolejny mecz był bardzo zacięty, toczony w szybkim tempie i ze swoją dramaturgią. Co możemy powiedzieć po tym spotkaniu ? Żal napewno sporej ilości sytuacji, jednak rywale też swoje mieli i mecz mógł szybciej się zakończyć ich zwycięstwem. Szkoda, że każdy nie wielki błąd wykorzystany został bezlitośnie. Nie pozostajemy Nam nic innego jak pogratulować kolejnegow zwycięstwa rywalowi. Sami musimy skupić się na dwóch ostanich spotkaniach w sezonie 2009.
Garsija