Gdzie ten dawny "Salos" !
Derby ?! Podczas początków rozgrywek halowych, tak mówiono. Do tej pory ani razu nie przegraliśmy w pojedynku derbowym, i tym razem również nie zamierzaliśmy. Do składu u Nas powrócił Dyszka. Euro-Tim zaledwie 3 osoby na zmianę.
Nie można nie wspomnieć o Szczurku, który tego dnia był bardzo doceniany przez publiczność :) za swoją wytrwałość i oddanie dla drużyny. Na spotkanie trafił po ciężkich wojarzach nocnych z ... kubkiem kawy. Szacun dla Niego :)
Mecz rozpoczął się od Naszego mocnego uderzenia. Po 3 minutach było ... 3:0 !!! Do przerwy wynik brzmiał 7:1, a bramkę straciliśmy przy wyniku 6:0. Piotr Niedbalski dograł do Remika Kozłowskiego a ten pokonał Głowę. Jak się później okazało - ostatni raz. W drugiej połowie zdobyliśmy jeszcze 8 bramek.
Co można powiedzieć o rywalu. Fakt faktem, iż wielu zawodników opuściło ekipę, m.in. Tomek Michalski, Marcin Nowak, Paweł Handke, Piotrek Cieśla. Swego czasu zespół był bardzo nie obliczalny, jednak z roku na rok tracił swój blask. Czy jeszcze kiedyś usłyszymy o dobrych występach Euro-Timu ?! Z odpowiedzią musimy zaczekać.
Zatem można powiedzieć, iż skutecznośc w ataku jak i defensywie Nas nie zawodzi w dalszym ciągu. W kolejnej kolejce przyjdzie zagrać już z bardziej wymagającym rywalem - Coca-Colą. W ekipie tej od tego sezonu pogrywa Paweł Kleszczewski, a każdy wie jakie zagrożenie może stanowić dla każdego.
Garsija