Nie ważne jak, ważne że do przodu !!!
Kolejka numer to spotkanie z drużyną organizatora a więc z BWS. Kadra rywala bardzo skromna, ledwie 2 zmienników. W naszym zesople tym razem, każdy miał swojego partnera do zmiany. Na bramce stanął zaś Szczurekk (jeszcze na antybiotykach - szacun!).
Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenia 2:0. Najpierw Dycha wykorzystał rzut karny po faulu na bracie. Chwilę później Mański prawie z połowy boiska uderzył precyzyjnie po długim słupku. Być może to szybkie prowadzenie uśpiło Nas. Nie wiem. Po paru minutach "Chudy" ograł 3 naszych zawodników i wyłożył piłkę do pustej bramki. 2:1. Znowu upłyneło trochę czasu i ponownie 2 bramki przewagi. Strzelcem tym razem Dyszka. Do przerwy wynik jednak brzmi 3:3. Najpierw Sobek bezpośrednio z rzutu wolnego pokonuje Szczurka. A tuż przed gwizdkiem końcowym, strata przez Wojtka w środku boisku piłki zaowocowała mocnym strzałem rywala do naszej sieci.
Druga połowa to mała wymiana ciosów. W końcu udało się wyjść na prowadzenie po dwójkowej akji Dycha z Matim, przy której ten drugi dwukrotnie przełożył sobie piłke i wyprowadził zespół na prowadzenie. Gdy po raz kolejny trafił Dycha wydawało się, że spokojnie będziemy zwiększać przewagę. Jednak dobrze tego dnia bronił bramkarz BWS, który powstrzymał wiele strzałów napastników Elmedu. Pada w między czasie bramka na 5:4 strzelona przez Remiego i znów jakieś tam nerwy się pojawiają. W kolejnym okresie gry rywal jednak osłabł co musiało w końcu nadejść a my wykorzystaliśmy tą sytuację strzelając 5 bramek (z czego 4 Dychy!) ! W samej końcówce wynik zmniejszył kapitan zielonych, ustalając jednocześnie rezultat spotkania na 10:5.
Rozpoczyna się teraz dla Nas seria kluczowych spotkań. Już jutro zagramy z nie wygodnym i silnym zespołem AHE (dawniej Biuro Plus, Budweiser). Następnie w kolejce czekają na Nas : Istanbul, Siłownie Power Zone, Diatech i PZP.
Napewno zabraknie jutro Głowy, zastąpi go natomiast Sylas. Pozostali zawodnicy powinni się również stawić na spotkanie. Teraz co mecz mobilizacja 100% Panowie!!!
Garsija