MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

News: 18.03.05

Nie tak miało to wyglądać.

Mecz rozpoczął się bez żadnych obaw, bo ostatnie wyniki pokazywały, że forma rośnie a zwłaszcza styl mamy lepszy niż w początkowej fazie rozgrywek. Upatrywano nas w tym mecz jako faworyta, oczywiście żałowaliśmy ze wcześniej nie pokazaliśmy, na co nas naprawdę stać. Od początku kontrolowaliśmy spotkanie, chociaż że czasami w nasze poczynania wkradał się zamęt. Strzelanie rozpoczęliśmy my, bramkę strzelił Kita po ładnej klepce z Góralem.Minęła chyba z minuta, gdy padła bramka wyrównująca( nie bez winy był ty nasz bramkarz Winiu, opanowałby się czasami).Cofnęliśmy się odrobinę i skontrowaliśmy wynikiem tego była asysta Kity, a bramkę strzelił Kowal, (który w końcu regularnie wpisuje się na listę strzelców).Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, chociaż że mięliśmy więcej sytuacji podbramkowych to nie mogliśmy ich udokumentować -zdziwiła nas trochę słabsza forma Dychy. Sytuacje podbramkowe lubią się mścić i Leader wyrównał, ale graliśmy swoje, przy czym ubezpieczając trochę bramkę. I znowu wyszliśmy na prowadzenie, rzut rożny wykonywał Dycha, a pod bramka jak rasowy napastnik zachował się Seba (druga bramka w sezonie, pierwsza strzelił w 1 kolejce).Zaczęliśmy się bronić i był to chyba błąd. Bo naraziliśmy naszego niezbyt dysponowanego w tym dniu bramkarza na spory stres, ale bronił jak w transie, reszta drużyny też- wyróżnić tu można na pewno, Garsije- kapitan, który próbował to robić trochę nieprzepisowo, za co otrzymał żółtą kartkę (gryzł parkiet normalnie, szkoda że reszta niebyła aż tak waleczna).Aż przyszła nieszczęsna ostatnia minuta (50 sekund) i Leader zremisował. Mecz skończył się takim wynikiem i doszło do rzutów karnych. Tam niestety nasi przeciwnicy okazali się skuteczniejsi, niestety pogrążył nas obroniony strzał w pierwszej serii-pechowcem był Dycha. Ale nie zapominajmy, że to jego powrót do drużyny (po groźnej kontuzji) spowodował ze wszyscy zaczęli wierzyć w to ze są jeszcze szanse na uratowanie pierwszej ligi. A po drugie większe gwiazdy na większych imprezach pudłowały karne. W moim i Garsiji imieniu chciałbym podziękować zespołowi za walkę, a w następnym sezonie halowym niestety w drugiej lidze wywalczyć powrót na swoje miejsce. A tak na poprawienie humoru, to mamy nowego sponsora jest nim firma ELMED i tu nasze podziękowania dla zarządu firmy ze postanowiła nam pomóc w tak ciężkiej chwili. Panowie z drużyny trzeba pokazać na co nas stać, liga na asfalcie rusza!!!!!!! .... opracował przyszly "Tatko" - Kowal :) Good Work




 

 





SONDA

 

 

 

 


SPONSOR