Na dzisiejsze spotkanie stawiliśmy się zaledwie w 7 osób a więc w takiej liczbie jak na spotkaniu w 1 rundzie. Zabrakło u nas lidera Dychy a także bramkarza Radka. Kontuzjowany jest nadal też Adam , już zdjęto mu gips. Unirembud miał 3 zmienników w swoich szeregach. Przed spotkaniem gracze ugadali się i staneli w kręgu na środku boiska i oddali hołd zmarłemu dzień wcześniej w tragicznych okolicznościach Arkadiuszowi Gołasiowi. Dzięki jeszcze raz za to zachowanie obu ekipom. Następnie losowanko , Garsija wybiera strone , Trener piłeczke i zaczynamy. Początek meczu nie po naszej myśli. Rywal rozgrywał dobrze piłke i atakował. W 15 minucie pokonany zostaje Dyszka (stał pierwszą połowę) przez Trenera który wykorzystał sytuacje w jakiej się znalazł. Do końca tej częsci meczu staraliśmy się grać szybciej i częśćiej byliśmy przy piłce lecz to gracze Unirembudu groźnie kontrowali. Po przejęciu piłki przez Dyszke , postanowił przebiec i rozegrać akcje , zagrał do Kowala a ten do Kity który nie potrzebnie przyjął piłkę (zdecydowanie lepsze uderzenie by było z pierwszej piłki). Przy okazji użył nie cenzuralnego słowa i otrzymał żółty kartonik. W pierwszej połowie zanotowano powiedzmy że groźny faul (ale sam poszkodowany chyba wie że sam przesadził)- ujawnie już Garsija sfaulował ancymonka czyli Ciel@czka . W przerwie krótkie narady w oby dwu obozach. Dyszka pojawił się na placu gry , natomiast na 20minut w bramce zdecydował się stanąć Kowal. Początek drugiej połowy i my atakujemy. Także po upływie powiedzmy 10 minut piłke w środku pola przejmuja Kuba i zagrywa do obiegającego go Garsiji a ten wychodząc 2:1 z Dyszką na Lesia podaje do młodszego z braci i ten obiega bramkarza 1:1 . Od tego momentu uspokoiliśmy trochę grę. Nie trzeba było długo czekać gdy Garsija przejmuje piłkę i technicznym zagraniem górą podaje do ... Dyszki i mocne uderzenie w środek bramki ! 2:1 ! Unirembud robił co mógł ale nie przynosiło to efektu. Rzut rożny dla nas . Dyszka wbija piłkę a tam Kita piętką ! zakłada dziurę bramkarzowi . 3:1 . Kolejna bramka to przechwyt piłki przez Dyszkę gdy ta zmierzała do Aleksa nie wiadomo jak dużym lobem (fatalne zagranie bramkarza rywali) . Dyszka lekko wypuścił piłkę i huknął ją odchodzącą obok bezrannego i kiepskiego bramkarza. Chłopak dziś powinien sobie dużo przemyśleć. Tymczasem Mański oddaje groźny strzał który trafia w poprzeczke. Kowal pozostał już między słupkami i właściwie dużo pracy nie miał choć inteweniować sporadycznie też musiał. Ostatnie 10-12 minut bronił Aleks i była już zupełnie inna gra Unirembudu. Byli bardziej pewni siebie i wiedzieli że mają komu z tyłu zaufać. Ogólnie pierwsza połowa dla Unirembudu , natomiast druga zdecydowanie dla Elmedu. Nasi koledzy przegrali ten mecz nie swoją słabą grą lecz fatalnym występem bramkarza. Wszystkie bramki obciążają jego konto własciwie. No cóż , dziękujemy kolegom za grę FAIR-PLAY czego inne zespoły w tej lidze nie przestrzegają . Cieszymy się z 3 punktów i przybliżenia szans do awansu. Do tego by być pewnym tego wyczynu brakuje nam jednego triumfu w meczu ligowym. Czy nastąpi to już w niedzielę podczas meczu z Frey-Żalem?! Przekonamy się o tym w następnej kolejce . PEACE Jeszcze raz dziękuje za grę FAIR PLAY i wspaniały meczyk !
<<<