Porażka na koniec udanego sezonu.
Ostatni mecz w lidze przyszło nam rozegrać z No Name Miedzyń. W pierwszym spotkaniu przegraliśmy 2:3. Wynik w tym meczu nie miał dla nas już wielkiego znaczenia gdyż po zwycięstwie nad Jezpolem 1:0 tydzień wcześniej mieliśmy zagwarantowane już pierwsze miejsce. Przed naszym spotkaniem Jezpol pokonał Frey-Żal 2:1 i w tym momencie był w ekstraklasie. Miedzyniowi wystarczyło pokonać nas. Wystąpiliśmy bardzo osłabieni, oprócz kontuzjowanych graczy (Marcin pojawił się na meczu) zabrakło też bramkarza oraz Kowala i Górala. Dlatego dobrze że tydzień temu stawiliśmy się w jak najsilnieszym składzie. Tempo meczu nadawali z resztą można było się tego spodziewać gracze No Name. Atakowali naszą bramkę non stop. My ograniczaliśmy się do kontrataków. Właśnie po jednym z nich Kita trafił w poprzeczkę. Za chwilę bramka dla Miedzynia ale wcześniej gwizdek gdyż zawodnik pomagał sobie ręką. Więcej okazji w pierwszej połowie mieli rywale i 2 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy strzelili bramkę po tym jak jeden z napastników przepuścił piłkę uderzoną z dystansu pod nogami. Dyszka nie miał szans obronić gdyż był zasłonięty. Po przerwie stanął między słupkami Garsija. Niestety tuż na początku 2 połowy futbolówka uderzona głową wpadła mu po rękach między nogami. Dyszka czarował tego dnia zwodami w środku pola , ośmieszając nie raz nawet 3 rywali. Miedzyń atakował dalej. Garsija wyszedł raz obronną ręką z sytuacji jeden na jeden zatrzymując Jacka Kowalskiego. Niestety przy kolejnych 2 straconych bramkach nie miał szans gdyż był zasłonięty przez swych partnerów z drużyny. Udało nam się strzelić bramkę , autorem jej okazał się Kita po zagraniu Dyszki. Wynik końcowy 1:4. Sezon dobiegł końca. Awansowaliśmy do grona najlepszysch drużyn w najlepszej lidze amatorskiej w Bydgoszczy. Obok nas awansował zespół z Miedzynia, który ma także bardzo poukładaną grę i zdecydowanie zasłużył na awans. Teraz przerwa zimowa nasz zespół na hali nie bierze udziału. Oczywiście zawodnicy grają w innych drużynach by nie stracić formy. Być może będą zmiany personalne w składzie. Jednak to wszystko okaże się podczas zimowego okienka transferowego. Dziękuję drużynie, która zapracowała na ten awans, szkoda tylko że nie było już takiej atmosfery jak chociażby w zeszłym sezonie. Jednak udało się awans i każdy członek zespołu zasługuje na brawa ... Pozdro i do zobaczenia.