W niedzielne popołudnie przyszło nam grać ze znajomymi z Unirembudu. Mecz przebiegał w przyjacielskiej atmosferze. Pierwsza połowa meczu zakończyła się remisem 1:1. Autorami bramek byli Robert Lis,który stzelił z dystansu a Radek będąc zasłonięty nie miał zbyt dużo do powiedzenia. Bramke wyrównującą zdobył Garsija, wykorzystując dobre zagranie Marcina z rzutu rożnego. Po przerwie zrobiło się dość nerwowo gdy najpierw ponownie Robert a poźniej Krycha dali prowadzenie rywalom 1:3. Wydawało nam się że już po meczu. Tymczasem Marcin zdobył bramke na 2:3, a po paru minutach wykorzystując ponownie podanie Kity wyrównał. Przy tej bramce troche pomógł nam bramkarz rywali. Pod koniec meczu Marcin podał przekątną piłke do Garsiji a ten przyjął piłke, odwrocił się i ... ustalił wynik meczu. Zdecydowany błąd obrony Unirembudu. 4:3 dla Cigny!. Po meczu oczywiście wszyscy byli uśmiechnięci. Warto odnotować że to była nasza 4 konfrontacja. Do tej pory padały 3 remisy, przerwaliśmy tą passe.
PS: Dzięki chłopaki za obiecane "browarki" - za to że zagraliście w górnej cześci , peace ! Do zobaczenia wiosną i powodzenia na hali.
