"Dobre przetarcie przed meczem na szczycie"
W piątkowe popołudnie doszło do meczu z BWS-em, czyli ekipą organizatora. Mecz w zamierzeniu miły, łatwy i przyjemny dostarczył wielu emocji. Spotkanie zaczęło się z opóźnieniem, gdyż przeciwnik nie miał składu (pomijając mało istotny fakt, iż kwalifikowało się to na walkower) i przy opadach deszczu. Pierwsza połowa to wiele akcji i zerowa skuteczność. Duża w tym zasługa nowego bramkarza BWS-u, który najprawdopodobniej podpisał nowy kontrakt wraz z klauzulą "dnia konia" w rywalizacji z nami. My atakowaliśmy, a przeciwnik strzelił bramkę z wolnego. Do szatni schodziliśmy ze stratą, ale równocześnie zapalił się promyk nadziei, dzięki słońcu osuszającemu boisko.
Druga połowa to nadal nasze ataki. W końcu Dycha popisał się atomowym uderzeniem z dystansu i bramkarz w końcu skapitulował. Poszliśmy za ciosem i kilka minut później wysokie podanie Dyszki doszło do Kaczora, który po raz wtóry znalazł miejsce w siatce rywala. Niestety, BWS strzelił jeszcze bramkę i znów 3 punkty wydawały się oddalać. Na 10 minut przed końcem trzeci raz wydaliśmy z siebie okrzyk radości, gdy Trener dobił strzał Dychy. Wynik końcowy 3:2 to wbrew pozorom pozytywna rzecz. Przed meczem z Kubixem przydał się mokry prysznic (nie tylko z deszczu), by nie spoczywać na laurach i cały czas czuć oddech rywali na karku.
Należy odnotować kilka faktów. Nie po raz pierwszy i, niestety, nie po raz ostatni zapewne, zbyt wiele do powiedzenia miał sędzia, a nie zawodnicy. Brak konsekwencji w przyznawaniu kartek jest, delikatnie ujmując, drażniący. Taka tendencja w pojedynku z organizatorem daje do myślenia, szczególnie, kiedy trzykrotnie oponenci z żótłymi kartkami nie otrzymują kary, która wiązałaby sie z usunięciem ich z boiska. Powoli stajemy się mistrzami zdobywania kartek za aspekty nie do końca piłkarskie (żk dla Kuziema za złą zmianę, żk i czk dla Halskiego za słowną krytykę pana sędziego). Mieliśmy także gościa z mediów. Jeśli są szanse na wywiad, jesteśmy jak najbardziej za...
A za tydzień kolejny mecz i tym razem o tzw. 6 pkt. Musimy się sprężyć, bowiem trudny pojedynek z BWS-em pokazał jak daleko nam do perfekcji...