MENU

Powrót do Str. Głównej

Wyniki,terminarz...itp

Skład Cigny

Statystyki zawodników

 

PODMENU

Archiwum...poprzednie ligi

Migawki z meczów

Kontakt do CTP

Poprostu KG

News: 03.09.06

Promyk nadzei w pochmurny dzień

Po trudnym meczu z Formetem spodziewaliśmy się podobnego pojedynku z Glazurnikiem. "Kafelki" to chyba największy zespół pod względem fizycznym w całej lidze. Duży i silny. Jakie mieliśmy szanse, skoro my do gigantów nie należymy? Okazało się, że całkiem, całkiem...
Początek meczu był przez nas przespany. Dużo strzałów z dystansu, brak komunikacji obrona-bramkarz i trudne chwile. Co jednak należy zrobić w takiej sytuacji? Strzelić bramkę. Składna akcja i Ejan strzela swoją pierwszą i nie ostanią bramką. Po niespełna kwadransie rywal spuścił z tonu. Pierwszy skład zmęczył się, natomiast ławka nie dawała tyle, ile podstawowi gracze. A my spokojnie piłką od jednego do drugiego, tak długo, aż była szansa na strzał. I te strzały zaczęły wpadać. Mimo licznych protestów i wielu fauli (z obu stron, trzeba przyznać obiektywnie), do "szatni" schodziliśmy z 4-bramkową zaliczką. Druga połowa to zmiana o tyle, że nie daliśmy sobie narzucić rytmu, przy okazji dokładając jeszcze kilka trafień. A przeciwnik coraz głośniej okazywał swoją frustrację...Bo nic innego mu nie pozostawało. W końcu zagraliśmy tak, jak należy oczekiwać. Mimo przewagi fizycznej rywala, to my przeważaliśmy przez więszkość czasu. Na siłę odpowiedzieliśmy szybkością i grą piłką. Dużo wymian i gra przez bramkarza pozwalała na wyciąganie oponentów i późniejsze kontrowanie. W tym elemencie brylował szczególnie Ejan, kilkukrotnie ośmieszając zagubionych defensorów. A gdy była szansa, to również niebezpiecznie biliśmy z dystansu (słupek i poprzeczka Kuziema). Mimo uzyskanej przewagi potrafiliśmy skupić się na obronie, niwecząc akcje zaczepne kafelków jeszcze przed oddaniem strzału. I kontrować.Z wymagającym przeciwnikiem zagraliśmy najlepszy mecz na Siernieczku. Poustawiany i przemyślany. Warto nadmienić, że nie było 4 zawodników (obu Dych, Halskiego i Głowy), więc ciężar gry w ofensywie przejeli inni. Potwierdziło się, że naszą mocną stroną jest długa i wyrównana ławka.
Moge mieć tylko jedno życzenie na przyszłość - grajmy jak z Glazurnikiem, a będzie dobrze...

 

 

 





 

SPONSOR